-6°
poniedziałek
-6°
wtorek
Podejrzana przesyłka dla syna
25 stycznia 2018 r. | 08:32
3

Policjanci z Myszkowa przejęli zakazane substancje zastępcze zakupione drogą internetową. Podejrzaną przesyłkę otworzyła matka adresata. Po jej otwarciu, przerażona widokiem, powiadomiła o wszystkim stróżów prawa. Prawdopodobnie były to "dopalacze", których posiadanie skutkować może nawet 3-letnim pobytem w więzieniu.

Policjanci z Myszkowa interweniowali wobec 17-latka z Jastrzębia, który otrzymał przesyłkę kurierską z zawartością najprawdopodobniej "dopalaczy". Środki te zakupił przez internet. Na szczęście paczka zaadresowana do 17-latka wzbudziła wątpliwości jego matki. Kobieta postanowiła sprawdzić, co jest w środku. Po jej otwarciu dostrzegła 13 woreczków foliowych wypełnionych kryształkami. Zaniepokojona całą sytuacją, powiadomiła policjantów. Na miejscu chłopak przyznał się policjantom, że zakupił tzw. "dopalacze" przez internet i otrzymał przesyłkę z zamówionym "towarem". Śledczy zabezpieczyli te specyfiki, które zostaną przekazane do dalszych badań. Jeżeli okaże się, że są to substancje zakazane, 17-latek za ich posiadanie może trafić do więzienia nawet na 3 lata. Na szczęście prawidłowe zachowanie i właściwa reakcja matki, uniemożliwiła 17-latkowi zażycie najprawdopodobniej tych groźnych i niebezpiecznych dla życia i zdrowia substancji. /KPP w Myszkowie/



3 odpowiedzi na “Podejrzana przesyłka dla syna”

  1. :-)) napisał(a):

    …no to mamusia synka urządziła. 🙂

  2. ANDZIA napisał(a):

    dobrze mu zrobiła

  3. Wiesiek napisał(a):

    Być może mamusia uratowała syna przed zgubnym nałogiem a może i przed śmiercią. Brawa dla mamy.

Dodaj komentarz

Redakcja oraz właściciel tego serwisu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wypowiedzi i komentarze publikowane przez użytkowników oraz zastrzega sobie możliwość usunięcia lub edycji komentarzy zawierających treści znieważające lub powszechnie uważane za obelżywe. W momencie dodawania komentarza zapamiętywane zostają adres email oraz adres IP komentującego użytkownika (informacje te nie będa publikowane i wyświetlane).